<< October 2017 >>
Sun Mon Tue Wed Thu Fri Sat
01 02 03 04 05 06 07
08 09 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31



Contact Me

If you want to be updated on this weblog Enter your email here:


rss feed


blogdrive

Thursday, March 25, 2004
ach..........

ach ja niwdzięczna...zdradziłam cię mój blogu , choć byłeœ mi pierwszy..(mam nadziej, że co do facetów to ja nie jestem taka wredna hehe)..coż zrobic..może kiedys indziej jeszcze sie spotkamy....za sto lat chyba jak naucz sie angielskiego... to nasze ostateczne rozstanie.... nie płacz za mnš.... szkoda łez...

Posted at 12:02 am by potepiona
Make a comment

Thursday, February 19, 2004
może



pioterk jesli tu zaglądzasz chce żebyś wiedział, ze jestes miom przyjacielem i ubóswaiam cie ponad wszystko...i to ja zawalam sprawe..wiem..przepraszam...może kiedyś mi wybaczysz...prosze...

Posted at 11:16 pm by potepiona
Make a comment

Monday, February 16, 2004
la la la



tak jak kiedyś powiedziałam zmiwniam bloga...bo wkurwia mnie to że jest on po angielsku..
mój nowy adres to www.potepiona.ownlog.com
szczerze to zapraszam tam tylko Promyczkę a reszta ..mam ją w dupie :D

Posted at 11:59 am by potepiona
Comments (1)

Wednesday, February 11, 2004
zapierdol


wreszcie coś się dzieje....niby kupa roboty, ale może choć odrobina satysfakcji.
Jako przewodnicząca szkoły organizuje koncert walentynkowy.....jest z tym dużo śmichu, ale czasem nie jest za wesoło...
Ucze się odpowiedzialności....zaradności, której b. mało posiadam.. może coś z tego wyjdzie
Jak na razie jest kilka zespołów załatwionych z zewnątrz..oraz kilka rodzimych śpiwoków...(w tym ja)
(najlepsze jest to że musze sobie sama akompaniamentować na wiośle, nie wspominając o tym że mam rewsko długie paznokcie , bo przygotowuje się do studniówki)
Jestem zajebista.....wszystko mi się wali...
Musze jutro załatwiać sprzęt szkolny...a po lekcjach do domu (może zdąże coś zjeść) i znów do szkoły na próbe.....a potem maseczkowanie i tym podobne zabiegi dzięki którym powinna pojawić się jakaś uroda...czy się pojawi to zobaczymy...
najlepszy zapierdol szykuje mi się w piątek i w sobote.
piętek: próba poloneza (generalna), występ, dni otwarte na politechnice (nie wolno zaniedbywać chłopaka, bo się obrazi i pójdzie z kumplami)
a w sobote oprócz (koniecznych !)zajęc w teatrze czekają mnie kolejne zabiegi upiększające w tym fryzjer(bosz tego naprawde się boje...może będe wyglądała jak człowiek....pierwszy raz bedę miała na glowie szopę włosów..yeah), a póżniej już bal
na swój nie będę się tak denerwować..napewno...

Posted at 11:47 pm by potepiona
Make a comment

Wednesday, February 04, 2004
grałam

znów grałam pod bramą
dziwne uczucie....
jak ja dawno tego nie robiłam
już zapomniałam jak to jest.....
wszystkie przyjemności i nieprzyjemności "zawodu"....
było zimno szaro...źle
inaczej
poczułam się lekko jak dziecko gorszego Boga..jak wyrzutek...margines społeczny...
to nie jest mój poziom
zasługuje na więcej niż durne żebranie o kase...qrwa
musze znaleźć lepsze zajęcie...tylko jakie...a może nie zasługuje na nic lepszego......(?)

Posted at 07:16 pm by potepiona
Comments (2)

Tuesday, February 03, 2004
jusz...


Znów mam dziś humor pod psem, choć wczoraj naprawde miałam dobry dzień.
Już wiem że na świecie są też dobrzy ludzie.
Wczoraj byłam z Promyczką. Jedną z najukochańszych osób jakie znam...zawsze taka była...poprostu promyk swiatła w pochmurne dni...:)
Poczułam,że ktoś mnie lubi....że jestem normalna....( z tym to tak nie do końca, ale...:))...bosz słodko i miło mi było.
Poza tym mam wreszcie z kim pogadać.
W końcu eszystkie przyjazne mi dziewczyny powoli sią wykruszają.
Pewnie dlatego tak lubie facetów. :P
W szkole jest źle.....smutno mi.....czuje się obco...
Do tego jeszcze dzisiaj musiałąm zostać godzine po lekcjach by pójśc do dyrektorki.
Robimy z samożądem koncert walentynkowy, a ja nie mam jeszcze rzadnego utworu do śpiewania. Mam nadziej, że niedługo przyjdą podkłady na konkurs piosenki francuskiej to od razu mogłabym to zaśpiewać.
W końcu ja tak piknie spiewam (ha ha)
Dorwałam nareszcie Maleo Reggae Rockers i katuje to w kółko. Przez pól roku od Woodstocku próbowałam to znaleźć...szukałam na sieci...,aż w końcu okazalo się że płytkę ma moja koleżanka z klasy z którą mam słaby kontakt chć znam ją od podstawówki.
Smieszna sprawa...:P

Posted at 05:34 pm by potepiona
Make a comment

Saturday, January 31, 2004
....


"Śpij dziecino śpij spokojnym snem...sen uchroni cie przed twoim złem"
(Hunter)

Posted at 07:48 pm by potepiona
Make a comment

moja wróżba z chińskiego ciasteczka


"Świat jest rzeczą kruchą, nie jest więc dobrze na niego liczyć."

Posted at 07:40 pm by potepiona
Make a comment

jutro


Byłam dziś w teatrze...znów było zemną coś nie tak...strasznie źle mówiłam....
Jestem żałosna. Rozkręciłam się dopiero po jakims czasie. Chyba znów mam opory, a przeciez było już wszystko dobrze...ach musze coś z tym zrobić!
Zaczełam dzisiaj myśleć o przyszłości. Przypomniały mi się moje marzenie z przed kilku lat.
jaka ja byłam ambitna (szybko się wyleczyłam) chciałam pójść do dobrej szkoły takiej jak I lub III L.O. w Lublinie. jakie to było żałosne...mówi to osoba która ledwo co zdaje w VII-ce.
A studia?
Pewnie, że prawo, PWST....ach, a teraz martwie się czy przyjma mnie na historie na UMCS.
Nic przecież dobrze nie umiem. Najgorzej u mnie z językami...jestem kompletnym beztalenciem (WSZYSCY CHĘTNI DO UDZIELENIE KOREPETYCJI Z ANGIELSKIEGO LUB FRACNUSKIEGO MILE WIDZIANI). Przemiotów ścisłych nie zdaje byłoby to samobójstwo.
Tak tak wiem mam jescze rok do matury a już się martwie. ale gdzie nie spojrze to wszyscy moi znajomi mają jakiegoś swojego konika, coś co potrefią robic dobrze, z czym wiążą swoją przyszłośc...a ja?

Posted at 07:39 pm by potepiona
Make a comment

Thursday, January 29, 2004
....


Advertising makes you think you have longed all your life
for something you never even heard of before

reklama każe ci myśleć, że przez całe swoje życie
marzyłeś o czymś, o czym wcześniej nigdy nawet nie słyszałeś.




Posted at 06:43 pm by potepiona
Make a comment

Next Page